poniedziałek, 26 stycznia 2009

obchodzimy drugie urodziny

dokładnie dwa lata temu przyszedł na świat Jan :) baaaardzo sie zmienil od tamtego czasu, nie jest juz piszczącym zawiniątkiem z zamknietymi oczami robiącym śmieszne miny - jest dorosłym chłopcem, który ma swoje zdanie, wie czego chce, co lubi... jest już - duży :) sto lat synku!

środa, 21 stycznia 2009

mleczno-gorzka księga wspomnień

Oto "słodko-gorzka" księga gości weselnych dla moich najbliższych przyjaciół :) w środku czerpane papiery przekładane kalką. Okładka z tektury modelarskiej oklejonej czekoladowym papierem. Ozdobne zawiasy i obrazki wyciete ze ślubngo zaproszenia. Czekoladowa kolorystyka będzie pasowała do wystroju wnętrza ich wspólnego mieszkania, więc jest duża szansa że księga nie wyladuje w piwnicy :)

czwartek, 15 stycznia 2009

zimowy mini-album

Pierwsze wyjście Jasia na sanki zasłuzyło na osobny album :) przy okazji mogłam wykorzystać mój nowy nabytek - czyli piękną, różową Bind It All -jest rewelacyjna - wszystkim polecam. W założeniu album miał być cały biały... hmmm... oczywiście nie udało się :) Okładka zrobiona jest z rękawa jasiowego sweterka; cały album "zapina się" na szklane kryształy, które wygldają jak spękany lód.

sobota, 10 stycznia 2009

mgliste wspomnienie jesieni

czyli ostatnia chyba praca liftowa dzieła Iris :) wpadłam po uszy, ale to się musi skończyć bo niedługo sama nic nie zrobię :) po portrecie rodzinnym i ostatniej słoneczenj pracy przyszła kolej na oprawienie moich ulubionych październikowych zdjęć z zaczarowanego ogrodu położonego niopodal naszej leśnej działki. Skoro jesień to musi być Mellow i sówki :), a co!

piątek, 9 stycznia 2009

Jasiek w kwiatach...

... za tego scrapa mogę prawdopodobnie wylecieć z domu :) jak Michał zobaczy swojego syna w tylu kwiatach i serduszkach to wręczy mi bilet na koniec świata :)) ale czego sie nie robi z... potrzeby serca; to kolejny scrap inspirowany pracami Iris, która ostatnio całkowicie mną owładnęła.

czwartek, 8 stycznia 2009

that's my boy!

miało być clean&simple a wyszło jak zawsze :) czyli naćkałam com mogła, na oczach cierpiącego męża buntującego się przy każdorazowym nakładaniu koronki :) ja chyba po prostu nie umiem skronie i sensownie, musi być coś dla prawdziwej sroki. Ale udało mi się połączyć elementy retro z nowoczesnymi i jestem z siebie dumna :) Mąż koniecznie chciał aby tytułem scrapa było: "Are you talking to me?!" - wszystko byłoby ok, gdyby już wcześniej na kartce nie pojawił się słodki rub-ons: "Beauty is looking into someone's eyes and seeing their heart" :) nie zrozumiał niestety, że t dwa teksty do siebie nie pasują - faceci.

środa, 7 stycznia 2009

sanki, sanki!

Jasio za 19 dni kończy dwa lata a jeszcze w życiu nie był na sankach; zdeterminowana ruszłam dziś wraz z całą rodziną na pole koło domu :) zabawa była cudna i w końcu miałam okazję wypróbować moją alfę w plenerze - jestem zachwycona; oto kilka zdjęć wybranych z 200, które dziś powstały. Jestem pewna że jak wróci mi wena i bede miała chwilę czasu to powstanie z nich zimowy album.

niedziela, 4 stycznia 2009

portret rodzinny

oto praca, która powstała już na poczatku grudnia i była pierwszą pracą z 5 edycji liftowego łańcuszka; oryginał pochodził ze strony Iris, wszystkie liftowe prace można oglądać galerii na forum scrapbooking; dla mnie to było o tyle ciekawe doświadczenie iż zastosowałam nowe kolory, nowe połaczenia materiałów, faktur; nowe elementy, wielośc warstw... fajnie mi sie pracowała - no i wykorzystałam w końcu moje ukochane zdjęcia, które już swoje przeleżały. P.S> Nie wiem czy jest to widoczne na zdjęciu, ale wiekszość rub-onsów jest nałozona na sztywne elementy przeźroczyste, które mocowałam na 3mm piankach - więc wrażenie całości jest fantastycznie trójwymiarowe; ale to wiadomo - "na żywo". Życzę wszystkim duuuuuużo śniegu :)