piątek, 24 września 2010

art journal

Hurtowo wrzucam tu dzisiaj kilka kart z mojego journala i uciekam! Korzystając z cudownie słonecznej pogody poszaleję jeszcze trochę z moimi "staromodnymi" cudeńkami ze słowem KODAK w nazwie :) Miłego oglądania i czytania :***

sobota, 18 września 2010

ojcowie...

Niedawno byliśmy na wycieczce w łódzkim zoo, na której udało mi się zrobić kilka fajnych zdjęć. Jednym z nich, chyba moim ulubionym ulubionym jest zdjęcie, na którym widać trzy pokolenia mężczyzn o tym samym nazwisku: mój teść, jego syn - mój mąż i <-- jego syn - mój Jaś :)  Kiedy tak się wpatrywałam w ten wzruszający obrazek natchnęło mnie do stworzenia "męskiego" w formie scrapa z ojcowskim mottem jako głównym elementem kompozycji.
Tłem całości stał się cudnie zielony papier z kolekcji Full of Colors I lowe SCRAP, dodałam mnóstwo zielonych różności z szuflady, fragmenty papierów z moich starych kolekcji: Oblicza Barw i About Spring oraz mieszaninę przeróżnych fontów tworzących napis. Teraz znikam na weekend do lasu, bez internetu (no dobra, mam teraz net w telefonie, ale na tym końcu świata i tak nie mam zasięgu), całkowicie odrywam się od rzeczywistości. Będę zbierać grzyby, sadzić cebulki wiosennych kwiatów, odkurzać liście i mam nadzieję - robić zdjęcia. Może uda mi się w końcu złapać kilka jesiennych chwil, zmusić Jasia do współpracy i Michała do pomocy :) W związku z tymi wszystkimi planami życzę Wam i sobie słonecznej choć nie bezwietrznej pogody :*

czwartek, 16 września 2010

jesienne NAS troje :)

Wczoraj na szybciora powstała papierowa torba na jesienne skarby wg kolorów z poniżej wspomnianego już wyzwania Anity na art-piaskownicy --> TUuuuuuu.
Zielone bazy to cudnie soczyste papiery z nowej kolekcji ILS Full of Colors :) plus dodatki z dna szuflady. Już dzisiaj znalazlo się kilku chętnych do zamieszkania w owej pamiątkowej torebce - mianowice NAS troje czy kasztanowa rodzina: Mama, Tato i mały Jasio :)
Jesień potrafi być czarująca. Udanego wieczoru Wam życzę (przypominam że dzisiaj na TVP2 nowe odcinki "hałsa" lecą :)

środa, 15 września 2010

w klimacie vintage

Dzisiaj coś w kolorach vintageowych, które podsunęła mi jako inspirację Anita, w ramach nowego wyzwania kolorystycznego art-piaskownicy. Te barwy mają niesamowity potencjał! Praca z nimi była bardzo przyjemna i nastrajała nostalgicznie - chyba tak było, w sumie to już nie pamiętam, bo LO powstawał dawno temu.
Na zdjęciu jestem ja i moja najbliższa przyjaciółka, która być może niedługo wyjedzie na inny kontynent... no i, po prostu... jak się dowiedziałam to sobie popłakałam, a potem powstała ta praca... no i tyle, nie mam więcej do napisania.

wtorek, 14 września 2010

kiedy już zapomnisz...

Wieeeeeeeeeeeeem... no jakoś wena przychodzi, ale tylko w momentach psychicznie krytycznych i tworzę, tworzę, ale większość do szuflady... uzewnętrznianie uczuć na papierze nie zawsze nadaje się do upublicznienia - wybaczcie i zrozumcie. Bardziej "lajtowe" elementy postaram się tu na blog przemycić, oto jeden z nich; ma przypominać o chwilach, które kiedyś zakurzy czas, dystans, chęć zapomnienia również... Niektóre pozornie proste i nic nie znaczące fotografie uwieczniają uczucia, myśli i pragnienia ich autora. Chcą się rozliczyć z samą sobą często aranżuję pewne obrazy, fotografuję uczucia od których chcę uciec, emocje o których chcę zapomnieć. Paradoksalnie uwieczniam je w ten sposób, aby tak na prawdę były ze mną kiedy... no właśnie, kiedy będę chciała o nich pamiętać.
Moją inspiracją do tej pracy był kolorowy, wesoły layout zagranicznej scraperki, której nicku niestety nie pamiętam, ba, nie mam również zapisanej owej inspiracji - obiecuję że wypełnię tę lukę w najbliższym czasie, jak tylko gdzieś tę pracę znajdę. Bazą stały się papiery z nowej kolekcji Creamy Morning - cudowne, nienarzucające klimatu karty zaprojektowane przez Ibiska dla I lowe SCRAP. Gdzieniegdzie przewijają się fragmenty moich About Spring, jest farba, tusz, ołówek, tektura i materiał, który dostałam od Edit w ramach wymiany kolorystycznej na Art-Piaskownicy. Pozdrawiam wszystkich którzy tu do mnie jeszcze zaglądają, którzy komentują moje pracy - daje mi to wiele radości i z większością z Was chciałabym się podzielić zawartością mojej szuflady, niestety... nie jesteśmy tu sami :) Życzę Wam cudownie pogodnej końcówki lata.