piątek, 29 lutego 2008

pastelowy datownik ze szczyptą mięty

oto kolejny datownik - tym razem nie kierowany do konkretnej osoby, uniwersalny. Brak w nim personalizacji - zarówno okładka jak i strony wewnątrz dają właścicielce pełną swobodę uzupełniania go. Bardzo prosty, bardzo walorowy - utrzymany w gamie pasteli: barw liliowych, pistacjowych, miętowych, błękitach i cyjanach. Trójwymiar pojawia się jedynie na okładce - dzięki wypukłości liter napis wyłania się z płaszczyzny, wrażenie przestrzenności tworzą też trójwymiarowe kwiaty.

3 komentarze:

jasminowasia pisze...

Śliczny jest, delikatne kolory, baardzo kobiecy...

nowalinka pisze...

Jak w mordę strzelił..."moje" ulubione kolory :)
Świetnie je "rozgryzłaś"...bardzo mi sie podoba, zwłaszcza te akcenty 3D!

Anna-Maria pisze...

nowalijka - to ja jużwiem w jakie kolory uderzać 'od serca' :)