niedziela, 30 marca 2008

Mały Grzybiarz...

... czyli pierwsza jesień Jasia. Kolejny mini-album poświęcony zdjęciom zrobionym 20 września 2007 roku - Jaś miał wtedy 8 miesięcy. W sesji udało się uwiecznić pierwszą próbę raczkowania (Zachęciły Jasia do tego kolorowe, szeleszczące liście), pierwszą wyrzynającą się górą jedynkę i kolejne próby chodzenia z podtrzymywaniem za rączki. Obok Jasia postacią drugoplanową jest jego ukochana Babcia Ela, przepiękne tło tworzy cudowny, klimatyczny las na naszej działce w Grotnikach. Bardzo lubię te zdjęcia, mam nadzieję że Wam przypadnie do gustu ich oprawa. Album 10x20cm, papiery: Basic Grey 'Skate Shop' i  stara torebka ZARA :)

11 komentarzy:

Jaszmurka pisze...

Przepiękny albumik.. przepiękny!

Zdjęcia same w sobie są urocze- takie tajemnicze, a ta oprawa... dodaje im magii.

Bardzo mi się podoba.

Bardzo.

:)

zielona pisze...

Piękny albumik!!

Najbardziej podoba mi się to w jaki sposób są "podane" fotki :) Te przetarcia...kropeczki. Super :)

Dodatki pasują idealnie do całości

Norma pisze...

Dorby pomysł z tą torebką Zary! :) Całość niezmiernie urokliwa..

jasminowasia pisze...

Cudny!

patrisha pisze...

piękne kolory, świetne kompozycje- bardzo przyjemne ogląda się ten album. Już sobie wyobrażam ile wrażeń sprawia oglądanie na żywo!

nowalinka pisze...

Ja nie wiem o co chodzi z Torebką... :) ale najważniejsze, że efekt jest cudowny :)
Leśny klimacik nieźle oddałaś...ech, piękne robisz te albumy, cudownie łączysz całość :D

chwilka13 pisze...

WSPANIAŁY!!!

Karola pisze...

Nigdy nie widziałam czegoś tak wspaniałego z tych papierów! Mały Grzybiarz mnie powalił, a jeszcze bardziej jego utalentowana mama :) Wielkie brawa za więcej niż jedno zdjęcie na stronie, świetne kompozycje!

Mesi pisze...

Wow! An congratulation! I love your mini albums! I'm just a beginner, and your works inspire me to make my albums and layouts better and more beautiful... Thanks!
(Sorry if my English isn't perfect, but I don't speak polish... :) )
Mesi from Hungary

latarnia morska pisze...

Fantastyczny albumik :-) Ogromnie podoba mi się to, że napisałaś w nim tyle wspomnień...dla mnie to kwintesencja scrapbookingu!

anet pisze...

ślicznie, bardzo mi sie podoba. Super, że taki spójny:)