wtorek, 24 marca 2009

mój best friend w natarciu...

... czego sie nie robi na pamiątkę dla córci... Zuza - ten w białym to Tatuś :))))))))

3 komentarze:

nicktośka pisze...

to jest coś :D

muma pisze...

hahaha:D jestem pelna podziwu :)

Anna-Maria pisze...

no na szczęście żyje...

troch siniaków jest, ale co najważniejsze - zdobyty autograf od basisty dla żony i nienarodzonego jeszcze dziecka
:) - pamiątka dla Zuzy na całe życie.
A na dodatek to JEJ piosenka, to JEJ refren... bardzo ważna "melodia" :) dla tej cudnej rodziny.