środa, 22 lipca 2009

Tibidabo-do góry nogami nad Barceloną

kolejny raz... idąc za ciosem postanowaiłam oscrapować kilka następnych zdjęć z pobytu na Tibidabo - album z tego dnia miał wyglądać kompletnie inaczej, ale skoro zrobiłam już scrapa i trafiło się ciekawe wyzwanie to już będzie chyba ostatnia praca związana z tym miesjcem. Czeń-biel-żółć, w krótce przekonacie się na czym polega wyzwanie... ale to jeszcze kilka dni :) Wykorzystałam w albumie dwie akrylowe bazy (projektu Agnieszki Posłuszny do kupienia w Scrap.com.pl), które pokochałam, nowe stemple projektu ciasteczka dla I lowe SCRAP i terkturowej bazy projektu ILS :)... tyle, jestem prawie zadowolona - prawie bo to jednak nie jest takie jak sobie wyobrażałam.

7 komentarzy:

nataly*oh pisze...

jest niesamowity! jak się tak ogląda to aż chce się tam być. :)

k_maja pisze...

ja wprawdzie z tych kompletnie nie_wesoło_miasteczkowych ;) ale Twój albumik chwycił mnie za serducho!

kigabet pisze...

świetny album i świetnie zinterpretowany przepis ......... a te żółte zachlapania ... mrrrrrrrrrrrr dodajacałosci smaczku ...

Juunka pisze...

Yyyy to ja nie wiem co ty sobie kobieto wyobrażałaś, skoro to co stworzyłaś tak nie do końca Ci odpowiada... Ale wiem jak jest, nigdy się nie jest w 100% zadowolonym ze swojej pracy :P

No w każdym razie mnie zainspirowałaś. I też coś w tych kolorach u mnie powstało ;)

Kitkowaty pisze...

ale suuuuper!

Fioletowe poddasze pisze...

Fantastyczny album! Podoba mi się to zestawienie kolorystyczne! Dodaje to ekspresji. Świetne!

umama pisze...

This is gorgeous!!!