wtorek, 19 stycznia 2010

blame it on the boogie...

Scrap z wyzwania 'anno-mariowego' - czyli kolejny lift (tym razem moja propozycja layoutu Chelseavn - niestety nie potrafię jej podlinkować, nie wiem dlaczego).
Praca jest kwintesencją anno-mariowego spotkania weekendowego :) dużo zdjęć, 'lustrowe' sesje w łazience-saunie, wzajemne katowanie się różnymi muzycznymi kawałkami, nauka szycia (do przodu i uwaga... do tyłu) i inspirujące kolory - nowości w naszych scrap-szafach - bądźcie przygotowane na więcej!
A tutaj coś dla tych którym nie chce się dzisiaj nic - gwarantuję ze ten rytm zmobilizuje Was do pracy (przy okazji - genialnie się przy tym sprząta).

13 komentarzy:

Katharinka84 pisze...

Fantastyczny scrap!!!
Cudny kolor :) odcień żółtego jest bossski :)
I te metki, przeszycia, poszarpania...
Super!!!

asica.p pisze...

prześliczny!!!!

adda pisze...

Jest fenomenalny!!!!!!!

I ten żółty kolor...

Makówka - pełna pomysłów pisze...

Niesamowicie pozytywny, energetyczny i inspirujący scrap! Super owocne spotkanie miałyście, kochane:D

k_maja pisze...

ja po prostu KOCHAM Twoje scrapy!!!!

ach, zmacać, zmacać... może kiedyś się uda....

:*

Lilith pisze...

fantastic!!! wow!

Applemimi pisze...

This LO is awesome !!!!!!!!!!

kasia_g pisze...

SCRAP-Mistrzyni!

Nulka pisze...

obłędny!!!!

Jowita pisze...

Cudny scrap

finnabair pisze...

taak... cudny :)
oglądanie twoich prac to sama radość :)

cynka pisze...

jest ŚWIETNY!!!!!
naprawdę o WIELE lepszy od oryginału!!!!!

Fryne pisze...

superaśny ;PPPPPPPPP