piątek, 5 lutego 2010

proszę... zrozum moją pasję...

"Michasiu proszę zrozum moją pasję, moją potrzebę posiadania różnych pieknych, wyjątkowych rzeczy... Ja wiem że to kosztuje, ale... czyż nie urodziłam się po to aby mnie rozpieszczać...?! :) (...)" Hahahaha...
Mam zaszczyt zaprezentować Wam moją pierwszą pracę wykonaną z materiałów zgromadzonych w lutowym kicie ILS 2010. Jako pierwsze wyzwanie przyjęłam propozycję liftu --> TEJ uroczo-pastelowej pracy, wygrzebanej w sieci przez Nulkę. Umówiłyśmy się konkretnie na wykonanie lifta przy użyciu nowego kitu. Akurat idealnie się złożyło, że natchnął mnie tytuł oryginału - ...please understand...
W ostatnim tygodniu udało mi się upolować na Allegro pięknego lomo-lubitela... problem w tym że bezwiednie zapłacił za niego mój mąż... nie wiedziałam jak mu przekazać tę radosną nowinę i z pomocą przyszedł mi właśnie ten lift :) Powstała papierowa torba, w którą zapakuję to cacuszko dla mojego Michałka... Torba ozdobiona listem  tłumaczącym zakup, moim radosnym zdjęciem z nowym nabytkiem :) oraz cudnym pinem z nadrukiem twin-lensa, który wchodzi w skład lutowego kitu - mam nadzieję że całość pomoże mężowi przetrawić fakt pojawienia się w domu mojej kolejnej zabawki :)
Aj low ju Michasiu :*

10 komentarzy:

cynka pisze...

ha, ha!!! Kochana Miłość Ci wszystko wybaczy :))))
ale pojechałaś z tym kitem:)
a noc przespana:)??

viva pisze...

haha - świetne!!
I scrap bomba, i pomysł jak przekazać małżowi "radosną" nowinę też świetny!
uśmiałam się :-D

Kasia pisze...

no przy takim przekazaniu radosnej nowiny chyba każdemu zmięknie serce ;)
cudowna praca, jak zawsze :D

Applemimi pisze...

wow !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

nataly*oh pisze...

świetny sposób na przekazanie radosnych nowin! (:
też oglądałam tego Lubitela na Allegro. ale na razie kupiłam sobie inne cacuszko. (:
stare aparaty górą! (:

Makówka - pełna pomysłów pisze...

"problem w tym że bezwiednie zapłacił za niego mój mąż..." To się nazywa kobieca przewrotność, kochana! :D Ale za to pięknie się próbujesz wymigać, pięknie! :)

k_maja pisze...

jesteś niesamowita!!!! :DDD

a to sznurkowe 'proszę' - rewelacja :)

Kate pisze...

zazdroszczę pomysłów - w każdej dziedzinie !!!!

zielonooka pisze...

no nie! Wy chyba siedziałyście przy tym samym stole:)
super!

kigabet vel Ki pisze...

nie ma to jak mieć pomysł na męża :)