wtorek, 7 października 2008

mój gentleman

pierwszy scrap po przeprowadzce... ponieważ nie zorganizowałam sobie jeszcze scrapowego miejsca praca była robiona prawie po ciemku :) po omacku dobierałam papiery i dodatki, ale... znów wyszedł kosmos :), znowu eksperyment; kompletnie dla mnie nowe połączenie kolorów, przede wszystkim nowa żółć - diabelsko cytrynowy papier Daisy D's - właściwie to nie znoszę tego koloru, ale na ciemnym granacie tła prezentuje się ciekawie.Na scrapie swoje miejsce znalazły też dwie sowy, inicjał Jasia i kilka wstążek. Tytuł skradłam z jednej z ostatnich 30-tek Mc Scrap. Błagam napiszcie że jestem już bardziej niegrzeczna i mniej dokładna... proszę :) acha - zdjęcia nadal niedoskonałe, bo aparat zastępczy, bo pogoda, bo... no trudno :( wierzcie mi na słowo, że na żywo kolory sa jaśniejsze i bardziej intensywne, czystsze.

8 komentarzy:

nowalinka pisze...

Jesteś doskonała w swojej niedoskonałości :)
Fantastyczny scrap!!! :*

Katarzyna pisze...

Świetna kompozycja. Inne, ale tez rewelacyjne.

Costa pisze...

a masz a masz... niegrzeczna, nie dokładana dziewczynko ;D
świetny scrap .. i że jak że po ciemku.. no podziwiam podziwiam !!!

Jaszmurka pisze...

Kuuurde kłamać nie umiem :P od razu po mnie widać ahahaha

więc nie będę...

Twoje ostatnie scrapy są jakby z innej bajki. Takie jakieś z innego wymiaru. Pełne kolorów-mnóstwa kolorów. I podziwiam właśnie za to! bo ja bym sobie z takimi kolorami nie poradziła. A do tego jeszcze po ciemku :D

bomba

Anna-Maria pisze...

Alinko - dziękuję Ci :)
katarzyno - dzieki
costa - :))) oj daj spokój :)))
Jasz - no wiem że sa inne i kosmiczne - bo postanowiłam sie nie bać, "pogrzeszyć"... niestety nadal odzywaja się estetyczne nawyki akademickie... ciężkie do wyplewienia... przede mną dużo cięzkiej pracy i przełamywania się :) trzymajcie kciuki kochane.

Bea pisze...

Ania, ja tam nie wiem czemu ty marudzisz na siebie, że za grzecznie, że musisz przełamywać, że walczysz... NIE ROZUMIEM!!! ;)
bo..
no właśnie, bo wg mnie jakąkolwiek twórczą pracę zaczynasz to efekt zawsze jest piękny. po prostu, taki z serca, z chwili, z ciebie. Nie wiem, może to tylko tak wygląda, to moje subiektywne odczucia, może wszystko to złudzenia?? ;)
masz piękny obiekt, śliczną twórczą inspirację i Jasio jest pewno dumy, że tyle razy już tak pięknie go "oprawiłaś" ;)
A napisy robisz rewelacja... :)

nicktośka pisze...

nie wiem co złego mogłabym napisać skoro praca jest świetna... jeśli tak robisz po ciemku, to nie wiem co będzie jak zrobisz coś w dzień :D
ja też na kartonach, przeprowadzka za 2 dni, a trzymam kurczowo papiery,m je wyniosę jako ostatnie chyba, choć nie mam czasu nawet na nie spojrzeć :D

ScrappyBlueStones pisze...

No więc masz: krzywo przydarty papier, rozbigane litery, wstążka też coś sie na bok przechyliła, kolory dość odważne!!! - czy to mało oznak niegrzeczności??

Ale jak by nie było - zawsze jest co podziwiać!!

pzdr Kasia