sobota, 4 października 2008

My dwoje :)

Eksperyment kolorystyczny - taki mały kosmos :) Nowe połączenie kolorów, nowe formy... podoba mi się, nie powiem. Na razie to tyle prac... teraz czeka mnie przeprowadzka, po półrocznym pobycie w środku lasu - teraz wracam do miasta - czasu na scrapy tera nie będzie, tylko pranie, układanie, sprzątanie... do zobaczenia za dwa/trzy... dni :) dziękuję Wam za wsparcie, za wszystkie komentarze... to mnie mobilizuje do pracy; dziękuje, dziękuje, dziękuję!!!

11 komentarzy:

Bea pisze...

Piękny!Pisałam już na forum, że fajnie zobaczyć też Cibie na scrapie nie tylko Twoją twórczość ;)
Szybkiej i sprawnej przeprowadzki!!!
(ale ci lasu ZAZDROSZCZĘ )

nowalinka pisze...

Cudowny scrap :)
Podoba mi się ta ramka z papieru, kropeczkowa i napisy róznej maści :)

Udanej przeprowadzki....u mnie własnie remont, szykuje się mój pokój scrapowy, juz łapki zacieram :)

Anna-Maria pisze...

Bea - dziekuję, za tezsobie tego lasu zazdroszczę, choć jak już taka pogoda jest, to dziwnie w buszu się mieszka... jednak za Łodzią kochaną też można zatęsknić czasem.

Dziękuję Alinko - jakże chciałabym mieć scapowy pokój!!! Och mało tego, scrapowy kąt by się przydał chociaż, ale i o to ciężko na tych 32 mterach zawalonych zabawkami.... ale może kiedyś - inaczej - kiedyś z pewnością taki pokój będe mieć.

Jaszmurka pisze...

Przepiękny. Świetny jest! No a ten zielony kaptur... Tak mi się z zimą to zdjęcie skojarzyło bo ja mam w identycznym zielonym kolorze zimowy sweter... i zawsze otulam się kapturem i piję gorącą herbatę :) (jakby to kogoś interesowało ahahah ;) )

Cudny jest.

Agnieszka - Anna pisze...

kolorystycznie kapitalny
świetnie zrobiona fotka
fajnie że eksperymentujesz :)
taki świeży powiew - super

i ja życzę udanej przeprowadzki
i szybkiego powrotu do skrapowania :)

Costa pisze...

Jest tak energetyczny że odrazu się lepiej poczułam ( chora jestem i prycham ) jakby mi siły wróciły...
te cudne dodatki ... ravissant po prostu !

nowalinka pisze...

Aniu, u mnie zabawki królują od dwójki dzieci i nie zmieściłoby się wszystko, bo urosło w niezłe hałdy, ale byłam bezlitosna...poszło kilka 120 litrowych worów, kilka reklamówek zabawek oddałam do przedszkola...teraz pora na segregacje i utylizacje moich śmieci z ciężkim sercem...

A poza tym przy pierwszym dziecku też zaczynaliśmy od kawalerki, kończyłam studia i musiałam się uczyć w łazience po nocach, żeby małego nie budzić!...byłam cierpliwa, doczekałam sie w końcu po kilku latach własnego kąta :)

Anna-Maria pisze...

hej :)
ja teraz też wywaliłam połowę mieszkania i zabawki tez oddałam po Jasiu - te pierwsze, ale to nie wystarcza.Kawalerka jest moja własna, piekna, cudownie moim zdaniem urzadzona i kocham ją nad zycie - ale najlepiej mi się tu mieszkało samej, a potem w narzeczeństwie - teraz jest ok kilku lat ciasnawo... o drugim dziecku nawet nie marzę w tej chwili. Chciałabym mieć duży dom z ograomną działką z mnóstwem brzóz i widokiem na bezkresny horyzont :) nawet mam już taką upatrzoną... zobaczymy, może michal nagle otrzyma propozycj jakiegoś fimu, albo dobry serial na stałe? :) wtedy moje marzenia będą bliskie spelnienia :)))

Norma pisze...

Bardzo mi się pdoba jak bawisz się kolorami na tym skrapie :) jest świetny!! :* no i z Was też niezłe modele :P

nowalinka pisze...

No to trzymam kciuki!! :)
Trzeba być dobrej myśli :)
Uda się!!!

finnabair pisze...

on mi sie przepotwornie podoba - i skoro to eksperyment - eksperymentuj tak dalej.....oczu nie można oderwać1