piątek, 19 marca 2010

księżniczka i jej tatuś

Na bazie Mumowej mapki powstała taka oto landrynkowo-słodziakowa praca z przecudną Leą w roli główniej :)
Bazą do pracy stał się rewelacyjny papier w kolekcji Marie-Antoinette. Postarałam się również o samodzielnie wykonanego kwiatucha :)
W sprawie najnowszej "anemonowej" obsesji donoszę, iż wybieram się dzisiaj do Ikei i bez anemona do domu nie wracam :) oj tak... muszę mieć chociaż jednego. Sprawa jest poważna - zaczęłam sama takowe robić z papieru; no efekt powiem delikatnie - mnie nie zadawala, ale mimo wszystko się pochwalę :) Oto zajawka nowych projektów "anemonowych":
 

9 komentarzy:

Kulka pisze...

Nie marudź, dziewczynko, biało-czarny anemon rządzi :-)
Śliczny scrap!
Pozdrawiam ciepło:-)

asica.p pisze...

śliczny scrap ze sliczna dziewczynka,tez znam jedna o takim imieniu:)
no mnie te anemony tez intrygują od wczoraj:)
a zajawki projektów??mmmm czekam ,czekam:)

olennka pisze...

Zawilce boskie zmajstrowałaś, piękne są !!

viva pisze...

Wow - biało-czarny anemon genialny jest!
a scrap piękny!

Tusia pisze...

Biało-czarny anemon to przyznaj się, że podwędziłaś z jakiejś rabatki hehe! Rewelacyjny :)

Kitty pisze...

Biały anemon cudny!! I scrap ładniutki, taki delikatny :)

anita22 pisze...

uwielbiam cię w tych niebieskościach,zarażasz nimi :)
tez mam swojego kwiatowego pierdolca tej wiosny-wiem o nim ,że występuje w żółtych i pomarańczowych wybarwieniach..ale pojęcia nie mam jak się nazywa :)
zajawki mocno intrygujące!

Encza pisze...

Co Ty mówisz, już sama zajawka jest boska. Anemon biały jak z bajki. Pięknie wyszedł!
pozdrawiam :)

coco.nut pisze...

przyszłam poszukać tego białego anemona, bo jakoś poprzednio nie zwróciłam uwagi... muszę powiedzieć, że biały mi się nawet bardziej podoba! :)