czwartek, 16 października 2008

posadziłam drzewo...

tak, tak :) może nie pierwsze w życiu, bo ja ogrodniczka-pasjonatka jestem :) ale z pewnością pierwsze wirtualne! Zajrzałam na blog Beatki i stwierdziłam że może warto wziąć udział w tej akcji. Posadziłam swoje drzewko i mam szczerą nadzieję że pomożecie mi je "podlewać" aby rosło wielkie jak dąb Bartek. Możecie również posadzić swoje własne zielone coś. Zapraszam pod gałązki mojej sadzonki. P.S. Teraz może mnie nie być przez jakiś czas na blogu, ponieważ zaczynam pracę nad największym jak dotąd albumem... aż się boję zacząć, nie wiem w co ręce wsadzić.. trzymajcie kciuki i bądźcie cierpliwi - mam nadzieję że za 3 tygodnie się pojawię - chociaż pewnie tyle bez Was nie wytrzymam i jakiegoś LO'sa dla rozluźnienia zrobię.

6 komentarzy:

Bea pisze...

Aniu, cieszę się, z Twojego drzewka!! już je oczywiście podlałam!!! :) - codziennie będę! :)
Powodzenia z albumem!!
Teraz jak już wróciłaś do Ł. to może uda nam się spotkać kiedyś???

Costa pisze...

trzymam kciuki za wszystkie twoje przedsiewzięcia ;D

nowalinka pisze...

Ha, trzeba by cos posadzic :)
Trzymam kciuki za album, bo to nie lada wyzwanie, ale oglądając z podziwem Twoje poprzednie prace, wiem, że sprostasz tak, że będzie dech zapierało w piersiach :)
Buziole :*

Jaszmurka pisze...

Aż się boję co to będzie po Twoim powrocie o_O chyba nam oczy z orbit wyskoczą :D

Czekam na ten moment niecierpliwie :*

Ja też powinnam zabrać się za największy album- ale jeszcze chwilkę muszę poczekać :*

Wrrraaacaj szybko :D (może jakieś wiesz...w trakcie tworzenia małe zajawki :P )

Agnieszka - Anna pisze...

ja też się boje co to będzie za album...
zajawki prosimy o zajawki... koniecznie...

Anna-Maria pisze...

no właśnie ja tez nie wiem co to będzie z album :)
bo wziełam sobie na warsztat bardzo trudne - mdłe papiery - kolekcję Marie Chloe Daisy D's. Rzadko zdarzają się tam jakieś intensywniejsze momenty w papierach i na prawdę trucno jest zrobić coś w stylu, który ostatnio mi odpowiada...
Powstały już 4 karty - a raczej dopiero... każda strona to indywidualne LO - cały album będzie łączyła jedynie jedna klekcja papierów... jestem pełna obaw, nie szykujcie się na jakies ekstra fajerwerki...