środa, 2 lutego 2011

podtrzymuję fazę

Podtrzymuję dzielnie fazę pastelową przy życiu :) róże i błękity nie dają za wygraną, same pchają się na papier. Kolejne dwa owoce liftowych zmagań w wersji "puder". Puder w sumie w kilku znaczeniach, bo są to takie trochę przypudrowane kaszaloty - no cóż, forma nie ta ahahahhaha, ale co tam - rehabilitacja w kolejnym poście będzie :)

Pierwszy kaszalot (ten fajniejszy) to lift pracy Zyan, który wybrała Jasza (dla Nuli i for me):

pierwszy raz jako bazy użyłam "At noon" - sprawdziło się

drugi - no i tutaj będzie grubo :) lift Dani wybrany w ramach liftów M-Asochistycznych przez Katasiaczka:

oryginał zdjęcia należy do Emilie
Wytrzymajcie jeszcze chwilę  tych pudrach, mam nadzieję że nie przesłodziłam zbytnio :) mnie też już się znudziły, do jutra/pojutrza coś intensywniejszego :***

7 komentarzy:

Ingen pisze...

What great work you made again! I'm a big fan of the photo's and the lay outs you make.

Strooisel pisze...

to pewnie będzie jedno z tych głupszych pytań, ale.. :D

szukałam tego typu "wypukłych" liter po sklepach internetowych i trochę ich jest

jakich liter używasz np. w obu scrapach - czy to są naklejki? czy litery tekturowe?

pozdrawiam serdecznie :D

Synnøve pisze...

Such a supercool layout!!!!
Love the colors and your playful style.
Thanx for sharing.
Hugs

Czekoczyna pisze...

To są kaszaloty?? Ja nie mogę :D To z moimi pracami idzie się pociachać na kawałki!

Patty pisze...

Cannot get enough of your layouts!!!

Celine Navarro pisze...

you are sooooo darn good, my dear!

xavier pisze...

Magnifiques !!!